W sobotę 11 sierpnia zaplanowano rozegranie sparingu z poznańskim
Grunwaldem. Pierwszy mecz zaplanowano na 9.30, drugi zaraz po krótkiej
przerwie. Spotkanie było okazją do zaprezentowania nowego składu
Edwarda Kozińskiego. Pojedynek rozpoczął się w wągrowieckiej hali
sportowej z kilkunastominutowym opóźnieniem.
PIERWSZY MECZ:
MKS NIELBA WĄGROWIEC: WKS GRUNWALD POZNAŃ 29:23 (12:14)
I połowa
Pierwsze minuty spotkania nie wskazywały na wysokie, sześciobramkowe zwycięstwo gospodarzy. Grunwald prowadził od pierwszej minuty i nie oddał prowadzenia w pierwszej połowie spotkania aż do przerwy, kiedy to na tablicy był wynik 12:14. Szczypiorniści Nielby zbliżyli się do remisu tylko w 20 minucie po udanym rzucie Krzysztofa Lisieckiego (7:8). Niestety potem poznaniacy zdobyli dwa następne punkty i odskoczyli na 7:10 (22 minuta). Do końca pierwszej połowy utrzymywało się 2-4 punktowe prowadzenie gości z Poznania.
II połowa
Początek drugiej połowy nie był pomyślny dla Nielby – Grunwald ciągle prowadził 2-3 bramkami. Tak niekorzystny stan meczu utrzymywał się do 37 minuty, kiedy to poznaniacy wygrywali 14:17. Jednak udane akcje Jacka Szulca, Bartosza Witkowskiego i M.Kaczora doprowadziły do pierwszego prowadzenia nielbistów w meczu (40 minuta – 18:17). Zażarta walka o prowadzenie w meczu trwała do 45 minuty (20:20). W następnej minucie nowy nabytek Nielby Wągrowiec, były zawodnik Sparty Oborniki Mieszko Kaczor zdobył bramkę, a za jego przykładem poszedł niezawodny Dawid Przysiek (48 minuta). Ponowne trafienie M. Kaczora w 49 minucie (23:20) pozwoliło Nielbie odskoczyć na trzy punkty od poznaniaków i kontrolować wynik meczu do końca.
Niestety nie wszyscy nielbiści mieli powody do radości po wygraniu pierwszego spotkania. W 14 minucie kontuzji twarzy w okolicach nosa doznał Paweł Popławski, który został przewieziony do szpitala do Poznania. Ta kontuzja odsunie go od pełnego zaangażowania w treningi na okres 4 tygodni.
Bramki dla MKS NIELBA WĄGROWIEC zdobyli:
J.Szulc (6), M.Kaczor (5), K.Lisiecki (3), B.Witkowski (3), D.Borek (2), B. Kwiatkowski (2), D. Przysiek (2), A. Kwiatkowski (2), Bł.Kwiatkowski (2), P.Popławski (1), K. Olszak (1)
Wśród zawodników WKS GRUNWALD POZNAŃ najwięcej trafień zanotowali:
B.Adamczak (4), A. Hildebrandt (4), D.Sobczak (3), T.Draszkiewicz (3), D. Komisarek (3)
DRUGI MECZ:
MKS NIELBA WĄGROWIEC: WKS GRUNWALD POZNAŃ 31:20 (18:10)
I połowa
Po krótkiej przerwie rozpoczęło się drugie spotkanie dwóch wielkopolskich drużyn. Początek pod względem gry i punktacji był bardzo pomyślny dla nielbistów, którzy rozpoczęli bombardowanie bramki Grunwaldu od trafienia B. Kwiatkowskiego w pierwszej minucie meczu. Odpowiedzą było zdobycie punktu przez D. Sobczaka (2 minuta, 1:1). Już druga minuta spotkania była przełomowa dla obydwu drużyn (od tego momentu Nielba systematycznie powiększała przewagę bramkową, a Grunwald ostatni raz zanotował remis w spotkaniu). Następne 10 minut spotkania to prawdziwy popis naszych szczypiornistów. Wągrowieccy seniorzy rzucili 8 bramek, tracąc zaledwie jedną (13 minuta spotkania, stan meczu 9:2). Punktowali dla Nielby: D.Borek (3 minuta), A. Kwiatkowski (4 minuta), M.Kasprzak (5 minuta), T.Biskupski (6 minuta), A. Kwiatkowski (8 minuta), D.Borek (11 minuta), M.Kasprzak (12 minuta), D.Przysiek (13 minuta – udany rzut karny). Jednak goście nie załamali się wysokim prowadzeniem wągrowczan i rozpoczęli niwelować przewagę doprowadzając w 18 minucie do stanu 10:7. Jednak 3-bramkowa strata Grunwaldu zaczęła znów rosnąć. Ponowny zmasowany atak na bramkę Grunwaldu doprowadził do wysokiego już wyniku 18:10!!!
II połowa
Ostatnie 30 minut sparingu Nielby z WKS Grunwald Poznań nie przyniosło większych niespodzianek. Kibice mogli spokojnie oglądać udane akcje swoich zawodników. Nielba do końca kontrolowała przebieg meczy, który zakończył się wysoką wygraną 31:20. Pod koniec meczu trener E.Koziński wpuścił na parkiet byłego zawodnika niemieckiej Bundesligi, oczywiście obecnie zawodnika Nielby Krzysztofa Lisieckiego, który zdobył w ciągu 13 minut 5 bramek.
Wygrana z drużyną z Poznania pokazała lepsze przygotowanie kondycyjne i lepszą grę zespołową naszej drużyny. Dzięki temu drużyna prowadzona przez trenerów E.Kozińskiego i P.Galusa systematycznie powiększała przewagę nad rywalem (prowadzenie wągrowieckich seniorów trwało od końca II połowy pierwszego meczu aż do końca całego zaplanowanego sparingu).